wtorek, 14 stycznia 2014

M-SPORT MONTE BUILD MOMENTUM


Rozpoczynające Rajdowe Mistrzostwa Świata FIA (WRC 2014), Rajd Monte-Carlo zapewnia ostateczny test umiejętności i strategii. Mieszanką młodości i doświadczenia, obie ekipy M-Sport World Rally Team mają różne cele, ale obie będą szukały swoje piętno wśród przybrzeżnego uroku Księstwa i wymagających terenów.

Budowanie tempa, zespół tradycyjnie rozpoczął od tygodniowego testu na drogach otaczających rajd - cechowanie prawdopodobnych warunków i rozszyfrowaniem, jak najlepiej sobie poradzić z badań na przyszłość.

Z ciągłych zmian przyczepności i nieprzewidywalnych prognoz, kluczem do sukcesu jest powszechnie uważane "zaufanie do kompromisu". Zwycięstwo byłoby nie lada wyzwaniem i rajd można wygrać i przegrać przez sprytny dobór opon. Rajd Monte-Carlo jest tylko wydarzeniem roku, gdzie załogi będą miały cztery mieszanki Michelin do wyboru - miękkie i supersoft Pilot Sport i nabijane i nie nabijane Pilot Alpin - co sprawia, że optymalna formacja będzie trudniejsza do znalezienia.

Zmianą z ostatnich lat w tym roku, będzie przeniesienie z poprzedniej bazy w Valence, w alpejską miejscowość Gap. Zmiana lokalizacji przyniesie poprawioną trasę, która może wyrównać w pewnym stopniu szanse, ale nadal może okazać się kluczowe doświadczenie. Sam charakter trasy wzywa do zrozumienia zmieniających się warunków w regionie, i fakt że M-Sport posiada powracających bohaterów w dobrej pozycji.

Do zespołu M-Sport powacają: Mikko Hirvonen i Jarmo Lehtinen. Umiejętności Hirvonena owocne okazały się w przeszłości. Wygrywając imprezę za kierownicą Forda Fiesty S2000 w 2010 roku, i udział w Runner-up jako część WRC w 2008 roku, Fin nie powinien być dyskontowany do silnego wyniku. Mikko Hirvonen za kierownicą Forda Fiesty RS WRC będzie patrzył w kierunku podium i ma potencjał, aby naruszyć status quo  w Rajdzie Monte-Carlo.

W przeciwieństwie do niego, Elfyn Evans będzie jechał po raz pierwszy w Monte Carlo. Pierwszy rajd w tym sezonie będzie prawdziwym chrztem bojowym dal młodego Walijczyka, ale z opinii ekspertów z zespołu, jak i Hirvonena, Lehtinen i jego własnego pilota Daniela Barritt, jest dobrych rękach.

Mikko Hirvonen:
Jestem bardzo podekscytowany, z powrotu do zespołu. Gdy tylko wróciliśmy za kierownicę mieliśmy dobre wrażenia z Fiesty i to jest tego rodzaju rzecz, które naprawdę mogą pomóc. Oczywiście zawsze jest miejsce na więcej badań i miło byłoby mieć kilka dni, po dwóch latach nieobecności, ale czuję, że jesteśmy gotowy na to wyzwanie. 

Monte-Carlo jest trudną imprezą. Warunki mogą być zmienne i często trzeba iść na kompromis z oponami. Nie mieliśmy dużo na testach śniegu i to było rzeczywiście bardzo łagodne, więc jeśli pogoda pozostanie taka, Byłbym bardzo szczęśliwy. 

Musimy zobaczyć, co się dzieje, ale podium z pewnością będzie moim celem. Ten sezon będzie trochę inny, i myślę, że możemy mieć kilka zagrożeń na początku. Musimy zobaczyć, co się dzieję, ale ja Jestem tutaj, aby być konkurencyjnym i móc zapewnić sobie podium, byłoby to bardzo dobry wynik dla nas.


Elfyn Evans: 
Nasze podejście do tego wydarzenia to przede wszystkim zdobywanie jak największej wiedzy. Nie ma wątpliwości, że będzie to trudny początek roku, ale ja naprawdę czekam na to wyzwanie. Jesteśmy tu, aby uczyć się i w pełni wykorzystać tę szansę na najbliższe lata.

W Monte na pewno jest trochę loterii. Warunki mogą być bardzo nieprzewidywalne i będzie to również pierwszy raz, kiedy musiałem pracować z załogą nad notatką, tak że muszę się trochę przyzwyczaić. Rozpoczęliśmy testowanie wcześniej. Mieliśmy kilka naprawdę trudnych warunków, w pierwszym dniu, ale byliśmy w stanie uruchomić wiele różnych wariantów z oponami. Mam nadzieję, zobaczyć nas dobrze przygotowanych na wszystko co ma Monte-Carlo do zaoferowania. 


Oczywiście, że wszyscy rozumieją, jak bezlitosne to wydarzenie może być. Mam tylko doświadczenie Fiestą RS WRC na szutrze, więc naszym głównym celem będzie zdobycie jak najwięcej doświadczenia w różnych warunkach.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz